W sobotę, 23 czerwca 2012 roku, ponad 130 osób zjawiło się na dworcu w Kielcach, by odbyć ponad dziesięciogodzinną podróż najstarszym czynnym egzemplarzem jednostki EN57 dosłownie wokół województwa Świętokrzyskiego. W planie były niemal wyłącznie linie, po których obecnie nie odbywa się ruch pasażerski lub jest on znikomy, a także kilka łącznic. W sumie 351 kilometrów. Imprezę zorganizowało Stowarzyszenie Miłośników Kolei z Krakowa.
Krakowskie SMK po kilku chudych ladach powróciło do roli organizatora imprez kolejowych w naszym kraju. Stowarzyszenie znane z wycieczek elektrycznymi zespołami trakcyjnymi po łącznicach Krakowa oraz Śląska i Zagłębia tym razem postanowiło zorganizować przejazd po województwie Świętokrzyskim. Rejon ten, może poza jędrzejowską koleją wąskotorową, dotychczas omijały raczej imprezy kolejowe. Pomysł początkowo uznany został za ryzykowny, jednak w rezultacie końcowym ledwo udało się pomieścić wszystkich uczestników przejazdu w niemal już historycznej jednostce EN57 - 005. Jest to obecnie najstarszy czynny egzemplarz tego typu w naszym kraju. W tym roku obchodzi dokładnie pięćdziesiąte urodziny.
Przejdźmy jednak do relacji. Początek imprezy zaplanowano na godzinę 7:35 na dworcu w Kielcach. Kilkadziesiąt minut przed odjazdem na stacji zjawili się wszyscy uczestnicy imprezy, z czego większość przybyła na miejsce pociągami z Warszawy i Krakowa. Najpierw wyruszyliśmy w kierunku północnym, do stacji Kostomłoty. Organizatorzy przygotowali bowiem na początek zaliczanie łącznic numer 567 i 568 w węźle kieleckim, które używane są wyłącznie przez ruch towarowy. Niestety, po dotarciu do Kostomłotów okazało się, że mogą być problemy z przejazdem ze Szczukowic do Sitówki Nowiny. Dosłownie godzinę wcześniej doszło do zawalenia się belek wiaduktu budowanej drugiej jezdni drogi S-7. W rezultacie linia była nieprzejezdna. My tymczasem zawróciliśmy i odbyliśmy podróż po pierwszej zaplanowanej łącznicy docierając na stację Kielce Herbskie. W pierwotnym planie mieliśmy jechać dalej do Rykoszyna, tam zawrócić i wjechać na feralną łącznicę. Teraz jednak dalsza jazda była bez sensu. Trzeba było od razu zawrócić i przez Kielce dostać się do Sitówki Nowiny i dalej na Busko. Dyżurna ruchu wraz z dyspozytorem uważali jednak, że jazda do Rykoszyna i z powrotem jest konieczna i nasza impreza bez wizyty na tej stacji będzie co najmniej nie pełna. Na szczęście interwencja "gdzieś wyżej" pozwoliła na zawrócenie i przejazd bez zatrzymania przez Kielce. W Sitówce Nowiny zjechaliśmy na linię w kierunku Buska i Połańca. Pierwszy fotostop na imprezie odbył się koło wiaduktu i stawu w pobliżu miejscowości Morawica. Następnie we Włoszczowicach zjechaliśmy na linię prowadzącą bezpośrednio do stacji Busko Zdrój. Tu odbyły się kolejne dwa fotostopy. Pierwszy przed przystankiem w Kijach, drugi natomiast nad linią LHS, gdzie uczestnicy przejazdu sfotografowali imprezową jednostkę wraz ze składem dwóch zmodernizowanych ST44 jadących luzem w kierunku Gołuchowa.
W Busku Zdroju udało nam się wjechać jedynie na głowicę stacji. Wjazd w perony był niemożliwy z uwagi na bardzo zaawansowane zarośnięcie szlaku. W ogóle przejazd ostatniego odcinka od stacji Szarbków był jazdą dosłownie przez puszczę. W Busku spędziliśmy trochę więcej czasu. Część uczestników próbowała dotrzeć pod budynek dworca, który ponoć został oddany do użytku na kilka lat przed likwidacją ruchu pasażerskiego na tej trasie. Czas nas jednak gonił i trzeba było wracać.
W całkiem niezłym tempie zjechaliśmy do stacji Włoszczowice. Tu nastąpiła szybka zmiana czoła i podążyliśmy już zdecydowanie wolniej linią kolejową na Staszów i dalej do Połańca. Trasa ta jest dość mocno rozjeżdżona przez ciężki pociągi z węglem, jadące do elektrowni w Połańcu. Niestety, podobnie jak w przypadku Buska, także i tu nie uświadczymy już żadnego pociągu i to od wielu lat. A ponoć w najlepszych latach kursował tędy skład Zamość - Częstochowa.
Po kilkudziesięciu minutach jazdy zbliżyliśmy się do linii LHS, która miała nam towarzyszyć przez kolejne kilka godzin. Następny fotostop zaplanowany został w miejscu niezwykłym, przed miejscowością Chmielnik, gdzie znajduje się punkt krzyżowania trzech szerokości torów. Na dole obok siebie idzie tor normalny o szerokości 1435 mm oraz tor szeroki linii LHS o szerokości 1520 mm. Na górze po wiadukcie przebiegają natomiast resztki kolejki jędrzejowskiej, której tory miały prześwit 750 mm. Pociągu wąskotorowego w tym miejscu już nie zobaczymy. O skład szerokotorowy jest zdecydowanie łatwiej, jednak nam akurat w tym momencie szczęście nie sprzyjało mimo znacznego ruchu na LHS w tym dniu. Musieliśmy zadowolić się zdjęciem samej jednostki bez pociągu szerokotorowego.
Po ponad godzinie tłuczenia się dotarliśmy w końcu do Staszowa. Tu szybki fotostop i już jechaliśmy do Połańca. Na stacji przywitało nas kilka składów z węglem, czekających na wjazd do elektrowni. My zatrzymaliśmy się pod budynkiem stacji. Szybka zmiana czoła i mogliśmy wracać do Staszowa. W drodze powrotnej odbył się jeden fotostop, ale zdecydowanie można uznać go za najlepszy na całej imprezie. Jeden jedyny raz bowiem słońce z nami współpracowało.
Postój w Staszowie odbył się w iście ekspresowym tempie, mimo że pół wycieczki pobiegło oblegać pobliski sklepik, którego właściciel najpewniej przeżył w tym momencie najlepsze 5 minut w całej historii swojej działalności gospodarczej. Reszta natomiast zabrała się za odbiór i konsumpcję posiłku zamówionego do pociągu. Możliwość zjedzenia schabowego lub fileta z kurczaka w środku trwania imprezy kolejowej była bardzo dobrym pomysłem organizatorów.
Czas nas jednak gonił, zwłaszcza że na linię z Sandomierza do Skarżyska musieliśmy wjechać planowo. Stąd już bez fotostopów pokonaliśmy trasę ze Staszowa do Chmielowa koło Tarnobrzega. Po drodze minął nas pędzący skład po LHS, pozdrawiający nas dłuuuugą syreną. Z Chmielowa było już blisko do Ocic, gdzie docierają liniowe pociągi pasażerskie. Kilka minut później minęliśmy Tarnobrzeg i znaleźliśmy się w Sandomierzu. Część miasta ze stacją kolejową wciąż prezentuje się nie najlepiej po wielkiej powodzi z 2010 roku. Po krótkim postoju ruszyliśmy linią w kierunku Skarżyska. Trasa ta, po latach zastoju, powoli wraca do życia. Ruch towarowy jest tu ponoć całkiem niezły, natomiast w najbliższym czasie planuje się przeprowadzić remont torów, tak aby poprawić połączenie z Rzeszowa do Warszawy. Na razie jednak im bliżej Sandomierza, tym jedzie się wolniej. My na szczęście podróżowaliśmy w przeciwnym kierunku, więc zbliżając się do Skarżyska poruszaliśmy się coraz szybciej. Najpewniej przybylibyśmy do celu punktualnie, gdyby dyżurna ruchu nie skierowała nas na wolniejszy, niewłaściwy tor. Co ciekawe, w przeciwnym kierunku jechał skład osobowy. Na szczęście także i on został skierowany na tor niewłaściwy, więc minęliśmy się z nim od prawej strony. Problem polega na tym, że mieliśmy jechać dokładnie na odwrót. W rezultacie my byliśmy spóźnieni, natomiast osobowy odczekiwał na każdym przystanku kilka minut nadspieszenia.
Ostatnim punktem programu był przejazd przez grupę towarową po stacji Skarżysko-Kamienna. Po jej zaliczeniu, dotarliśmy do Szydłowca, by tam zmienić kierunek jazdy i dotrzeć w końcu do celu naszej podróży, czyli na stację Skarżysko-Kamienna. Najwytrwalsi uwiecznili jeszcze na zdjęciu postawiony nie dawno jako pomnik przy budynku stacyjnym parowóz Pt47 - 13.
Podczas imprezy w ciągu niemal jedenastu godzin pokonaliśmy 351 kilometrów w większości po trasach, po których nie kursują już liniowe pociągi pasażerskie. Po wyjściu z jednostki podróż czymkolwiek innym odczuwana była za szczyty komfortu i wygody. Impreza nie obfitowała może w zbyt wiele fotostopów, jednak dzięki temu udało się zrealizować całkiem pokaźną trasę i to w miarę rozkładowo, co również jest nie lada wyczynem jak na standardy wycieczek kolejowych. Miejmy nadzieję, że to nie ostatnia impreza Stowarzyszenia Miłośników Kolei z Krakowa. Wielkie dzięki za wycieczkę i życzę następnych co najmniej równie udanych!!

foto: Michał Wojtaszek

Imprezowy EN57
Kabina EN57
Pierwszy fotost...
Za przystankiem...
Spotkanie z dwo...
Po dotarciu do ...
Stacja w Busku ...
Zmiana czoła
Miejsce styku t...
Na stacji w Sta...
Po zmianie kier...
W drodze powrot...
Krótki postój w...
Za Sandomierzem
Odnowiony parow...
 
 
Powered by Phoca Gallery