Gdyby na początku czerwca 2005 roku zapytać, kiedy w okolicach Krakowa odbyła się ostatnia impreza kolejowa, wielu miłośników miałoby poważny problem z odpowiedzeniem na to pytanie. Prawdziwe przejazdy specjalne z fotostopami, tak popularne jeszcze w połowie lat dziewięćdziesiątych, w ostatnim czasie praktycznie zanikły. Wysokie ceny, jakie polskie koleje dziś żądają za uruchomienie pociągów nadzwyczajnych, a także brak ludzi skłonnych podjąć się organizacji tego typu imprez to główne powody takiego stanu rzeczy.
Tak było jeszcze rok temu, do czasu powstania Stowarzyszenia Miłośników Kolei w Krakowie. Nowa organizacja, wciąż zmagająca się z biurokratycznym chaosem, postanowiła wejść na małopolski "rynek miłośniczy" w sposób bardzo huczny. Pierwszą imprezą, jaką zorganizowało SMK, był pociąg sylwestrowy. Pomysł przejazdu i wspólnej zabawy w jednostce ED72 okazał się strzałem w dziesiątkę i pewnie do dziś uczestnicy imprezy wspominają ją miło.
Jeszcze nie skończyło się przyjmowanie gratulacji po pociągu sylwestrowym, gdy już członkowie SMK zaczęli myśleć o kolejnym przejeździe. Od dawna bowiem w głowie Tomka Żakowskiego, jednego ze współorganizatorów imprezy, dojrzewał pomysł przejazdu po nieużywanych w ruchu pasażerskim liniach kolejowych i łącznicach znajdujących się na terenie Krakowa jednostką EN57, czyli najbardziej powszechnym pojazdem używanym do obsługi pociągów osobowych. Jednostki EN57 są tak powszechne w naszym kraju, że dla wielu stały się wręcz kultowe. Odrapane, śmierdzące, z lepiącymi się siedzeniami, takie właśnie są "kible". I właśnie czymś takim chcieliśmy zwiedzić wszystkie krakowskie łącznice.
Przygotowania do przejazdu były bardzo długie. Podstawowym problemem była cena, jaką za wypożyczenie jednostki zażądały Przewozy Regionalne. W końcu jednak udało się znaleźć wręcz salomonowe rozwiązanie. Członkowie SMK mieli przez kilka dni za darmo spisywać bilety w pociągach osobowych kursujących w Małopolsce. PR z kolei zobowiązała się do użyczenia jednostki po niższej cenie. Początkowo miało być za darmo, później za pół ceny. Niektórzy już zaczęli się obawiać, że przy płaceniu okaże się, że upust wynosi tylko 5%.
Tak więc członkowie SMK w połowie zimnego lutego ruszyli do spisywania biletów w pociągach kursujących w Małopolsce. Cała akcja odbyła się bez żadnych problemów. Teraz trzeba było czekać na odpowiedź kolei. Nadeszła ona po jakimś czasie. Niestety, polskie koleje jak zwykle okazały się być niesolidnym partnerem. Podwyższenie ceny, brak zgody na przejazd niektórymi odcinkami, a także zakaz zatrzymywania pociągu na szlaku w celu wykonania zdjęć, to główne powody, które skłoniły organizatorów imprezy do jej odwołania.
Organizatorzy przejazdu postanowili jednak nie dawać za wygraną. W końcu udało się dogadać z koleją. Rozpoczęcie imprezy zaplanowano na godzinę 10:32 w sobotę 11 czerwca 2005 roku. 

 

foto, scan: Michał Wojtaszek

Nasza EN57 - 00...
Fotostop
EN57 na przysta...
Dojeżdżamy do c...
Wieliczka Rynek
Gdzieś między W...
Mijanka w Bieża...
EN57 pokonuje m...
Jednostka na mo...
Na stacji Krakó...
Jednostka w str...
EN57 na stacji ...
EU06 - 02
EN57 stojąca pr...
W drodze do Now...
Przystanek Krak...
EN57 na stacji ...
W drodze do Nie...
Na tle mostów
W Podłężu
 
 
Powered by Phoca Gallery